<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>admin &#8211; IDZIE TO ZROBIĆ</title>
	<atom:link href="https://idzietozrobic.pl/author/admin/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://idzietozrobic.pl</link>
	<description>Artystyczne malarstwo ścienne, projektowanie graficzne, sklep</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Apr 2026 11:19:51 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>VIA DOLOROSA</title>
		<link>https://idzietozrobic.pl/turystyka/izrael/via-dolorosa/</link>
					<comments>https://idzietozrobic.pl/turystyka/izrael/via-dolorosa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Apr 2026 11:07:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Izrael]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://idzietozrobic.pl/?p=8936</guid>

					<description><![CDATA[Refleksje jeszcze świąteczne VIA DOLOROSA Kiedy byłam pierwszy raz w Izraelu bardzo zdziwiłam się, kiedy moi znajomi pokazali mi VIA DOLOROSĘ &#8211; Drogę Krzyżową, która mieściła się w samym środku Starego Miasta Jerozolimy prowadząc do Bazyliki Grobu Świętego. Zawsze wyobrażałam ją sobie jako drogę na...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="xdj266r x14z9mp xat24cr x1lziwak x1vvkbs x126k92a">
<div dir="auto">Refleksje jeszcze świąteczne <span class="html-span xexx8yu xyri2b x18d9i69 x1c1uobl x1hl2dhg x16tdsg8 x1vvkbs x3nfvp2 x1j61x8r x1fcty0u xdj266r xat24cr xm2jcoa x1mpyi22 xxymvpz xlup9mm x1kky2od"><img decoding="async" class="xz74otr x15mokao x1ga7v0g x16uus16 xbiv7yw" src="https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t6c/1/16/2764.png" alt="❤" width="16" height="16" /></span></div>
</div>
<div class="x14z9mp xat24cr x1lziwak x1vvkbs xtlvy1s x126k92a">
<div dir="auto">VIA DOLOROSA</div>
<div dir="auto">Kiedy byłam pierwszy raz w Izraelu bardzo zdziwiłam się, kiedy moi znajomi pokazali mi VIA DOLOROSĘ &#8211; Drogę Krzyżową, która mieściła się w samym środku Starego Miasta Jerozolimy prowadząc do Bazyliki Grobu Świętego. Zawsze wyobrażałam ją sobie jako drogę na szczyt góry &#8211; Golgotę. Tymczasem Golgota (aram. Gulgalta, łac. Calvaria – „czaszka”) &#8211; rozumiane jako wzgórze pod Jerozolimą, miejsce ukrzyżowania Jezusa Chrystusa w czasach rzymskich było to miejsce egzekucji położone poza ówczesnymi murami miasta, często kojarzone z kamieniołomem. Dziś termin ten symbolizuje mękę, cierpienie lub ciężką drogę krzyżową. Zatem powstało pytanie w mojej głowie, jak to możliwe?</div>
<div dir="auto">Trochę poszperałam by to zrozumieć. Okazało się, że to efekt zmian urbanistycznych prawie 2000 lat. Jerozolima była wtedy mniejsza, co pomogło zrozumieć, że Via Dolorosa była wtedy na obrzeżach, a nie w centrum. Powstały nowe mury i dzielnice, które objęły wcześniejsze tereny poza miastem. W efekcie Golgota i okolice zostały &#8222;wchłonięte &#8221; do środka miasta.</div>
</div>
<div class="x14z9mp xat24cr x1lziwak x1vvkbs xtlvy1s x126k92a">
<div dir="auto">Wyobrażenia vs rzeczywistość (-;</div>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://idzietozrobic.pl/turystyka/izrael/via-dolorosa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Georgia</title>
		<link>https://idzietozrobic.pl/turystyka/georgia/</link>
					<comments>https://idzietozrobic.pl/turystyka/georgia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 31 Mar 2026 21:04:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Turystyka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://idzietozrobic.pl/?p=8893</guid>

					<description><![CDATA[Życie pisze różne scenariusze &#8211; często i gęsto takie na jakie jesteśmy otwarci&#8230; Od dziecka wierzę, że serdeczność to cecha międzynarodowa i ponadkulturowa. Uśmiech pomógł mi dogadać się nawet z 80-letnią Arabką. Muzyka łagodzi obyczaje, choć różnimy się od siebie &#8211; ludzie&#8230; wszędzie znajdą się...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="xdj266r x14z9mp xat24cr x1lziwak x1vvkbs x126k92a">
<div dir="auto">Życie pisze różne scenariusze &#8211; często i gęsto takie na jakie jesteśmy otwarci&#8230; <span class="html-span xexx8yu xyri2b x18d9i69 x1c1uobl x1hl2dhg x16tdsg8 x1vvkbs x3nfvp2 x1j61x8r x1fcty0u xdj266r xat24cr xm2jcoa x1mpyi22 xxymvpz xlup9mm x1kky2od"><img decoding="async" class="xz74otr x15mokao x1ga7v0g x16uus16 xbiv7yw" src="https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t57/1/16/1f609.png" alt="😉" width="16" height="16" /></span> Od dziecka wierzę, że serdeczność to cecha międzynarodowa i ponadkulturowa. Uśmiech pomógł mi dogadać się nawet z 80-letnią Arabką. Muzyka łagodzi obyczaje, choć różnimy się od siebie &#8211; ludzie&#8230; wszędzie znajdą się tacy i tacy.</div>
</div>
<div class="x14z9mp xat24cr x1lziwak x1vvkbs xtlvy1s x126k92a">
<div dir="auto">Czy kiedykolwiek pomyślałabym, że Gruzja będzie dla mnie ważna?</div>
<div dir="auto">Na pewno nie te 10 lat temu, kiedy potrafiłam jeszcze chodzić 5-6 dni ciągiem po górach bez większego bólu stóp <span class="html-span xexx8yu xyri2b x18d9i69 x1c1uobl x1hl2dhg x16tdsg8 x1vvkbs x3nfvp2 x1j61x8r x1fcty0u xdj266r xat24cr xm2jcoa x1mpyi22 xxymvpz xlup9mm x1kky2od"><img decoding="async" class="xz74otr x15mokao x1ga7v0g x16uus16 xbiv7yw" src="https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/tea/1/16/1f970.png" alt="🥰" width="16" height="16" /></span><span class="html-span xexx8yu xyri2b x18d9i69 x1c1uobl x1hl2dhg x16tdsg8 x1vvkbs x3nfvp2 x1j61x8r x1fcty0u xdj266r xat24cr xm2jcoa x1mpyi22 xxymvpz xlup9mm x1kky2od"><img loading="lazy" decoding="async" class="xz74otr x15mokao x1ga7v0g x16uus16 xbiv7yw" src="https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/tcd/1/16/1f643.png" alt="🙃" width="16" height="16" /></span> Kiedy spaliśmy w namiotach na 2500 m n.p.m&#8230;</div>
<div dir="auto">Kiedy gruziński alfabet przypominał mi hieroglify, a opiekun koni &#8211; przesądny Gruzin prawie zostawił nas w Tuszetii, bo my kobiety weszłyśmy do ruin górskich świątyń, no i zjedliśmy wieprzowinę&#8230;</div>
<div dir="auto">Gruzińska &#8222;cza-cza&#8221;, to nie tylko kroki <span class="html-span xexx8yu xyri2b x18d9i69 x1c1uobl x1hl2dhg x16tdsg8 x1vvkbs x3nfvp2 x1j61x8r x1fcty0u xdj266r xat24cr xm2jcoa x1mpyi22 xxymvpz xlup9mm x1kky2od"><img loading="lazy" decoding="async" class="xz74otr x15mokao x1ga7v0g x16uus16 xbiv7yw" src="https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t4c/1/16/1f642.png" alt="🙂" width="16" height="16" /></span> &#8222;Piczo&#8221; potrafi być dziki. Rodzina, to coś więcej niż rzeczownik. Po latach okazuje się, że gruziński fast food, wcale nie jest taki &#8222;fast&#8221;, bo Gruzini potrafią naprawdę połowę dnia spędzić w kuchni <span class="html-span xexx8yu xyri2b x18d9i69 x1c1uobl x1hl2dhg x16tdsg8 x1vvkbs x3nfvp2 x1j61x8r x1fcty0u xdj266r xat24cr xm2jcoa x1mpyi22 xxymvpz xlup9mm x1kky2od"><img loading="lazy" decoding="async" class="xz74otr x15mokao x1ga7v0g x16uus16 xbiv7yw" src="https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t0/1/16/1f60b.png" alt="😋" width="16" height="16" /></span> &#8211; byle było smacznie.</div>
</div>
<div class="x14z9mp xat24cr x1lziwak x1vvkbs xtlvy1s x126k92a">
<div dir="auto">Często pytacie mnie czy byłam w Gruzji. Ano, prawie 10 lat temu. Myślę, że kiedyś jeszcze pojadę <span class="html-span xexx8yu xyri2b x18d9i69 x1c1uobl x1hl2dhg x16tdsg8 x1vvkbs x3nfvp2 x1j61x8r x1fcty0u xdj266r xat24cr xm2jcoa x1mpyi22 xxymvpz xlup9mm x1kky2od"><img decoding="async" class="xz74otr x15mokao x1ga7v0g x16uus16 xbiv7yw" src="https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/tea/1/16/1f970.png" alt="🥰" width="16" height="16" /></span> Albo znów Gruzja przyjedzie do mnie <span class="html-span xexx8yu xyri2b x18d9i69 x1c1uobl x1hl2dhg x16tdsg8 x1vvkbs x3nfvp2 x1j61x8r x1fcty0u xdj266r xat24cr xm2jcoa x1mpyi22 xxymvpz xlup9mm x1kky2od"><img loading="lazy" decoding="async" class="xz74otr x15mokao x1ga7v0g x16uus16 xbiv7yw" src="https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t6c/1/16/2764.png" alt="❤" width="16" height="16" /></span></div>
</div>
<div class="x14z9mp xat24cr x1lziwak x1vvkbs xtlvy1s x126k92a">
<div dir="auto">PS: Foteczki znalazłam na dysku, więc pewnie część tych pięknych fotografii zrobili moi mili współtowarzysze podróży <span class="html-span xexx8yu xyri2b x18d9i69 x1c1uobl x1hl2dhg x16tdsg8 x1vvkbs x3nfvp2 x1j61x8r x1fcty0u xdj266r xat24cr xm2jcoa x1mpyi22 xxymvpz xlup9mm x1kky2od"><img loading="lazy" decoding="async" class="xz74otr x15mokao x1ga7v0g x16uus16 xbiv7yw" src="https://static.xx.fbcdn.net/images/emoji.php/v9/t6c/1/16/2764.png" alt="❤" width="16" height="16" /></span></div>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://idzietozrobic.pl/turystyka/georgia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Podlasie</title>
		<link>https://idzietozrobic.pl/turystyka/podlasie/</link>
					<comments>https://idzietozrobic.pl/turystyka/podlasie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Jan 2021 12:45:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Turystyka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://idzietozrobic.pl/?p=8739</guid>

					<description><![CDATA[Podlasie. Dalekie i nieznane mi zbytnio krainy. Kolejna mieszanka kulturowa, z którą zdarzyło mi się spotkać w naszej Polsce. Połączenie PRAWOSŁAWIA, z domieszką ISLAMU oraz z szczyptą KATOLICYZMU na terenach wspochodniej ściany Polski. Nie zabrakło i ulubionego mi street artu w Białymstoku. To niesamowite jak...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Podlasie.<br />
Dalekie i nieznane mi zbytnio krainy. Kolejna mieszanka kulturowa, z którą zdarzyło mi się spotkać w naszej Polsce. Połączenie PRAWOSŁAWIA, z domieszką ISLAMU oraz z szczyptą KATOLICYZMU na terenach wspochodniej ściany Polski. Nie zabrakło i ulubionego mi street artu w Białymstoku. To niesamowite jak ilustracja potrafi zmienić budowlaną tkankę miasta.</p>
<p>W przerwie świątecznej spojrzałam na album ze zdjęciami z wakacji. Rodzice wzięli nas z Rodzeństwem do Puszczy Białowieskiej, kiedy miałam 8 lat. Pomyślało mi się, że przy okazji bycia na Podlasiu fajnie byłoby jeszcze raz pojechać do tych miejsc. Pojechać i zrobić zdjęcia w tych samych miejscach. I pojechałam &#8211; Białowieża, to naprawdę prześliczna mieścina. Ciekawe ścieżki edukacyjne dla turystów, fauna i flora, która tętni życiem. A przy okazji dowiedziałam się troszku na temat backgroundu z kornikiem w tle&#8230; :-) Że ekologia, to może i fajna sprawa, ale jak to już bywa&#8230; wszystko ma swoje konsekwencje. I to, że kornik zje las &#8211; kiedy się go na bieżąco nie zatrzymuje ma swoje konsekwencje. A kiedy się nie oczyszcza lasu, to tak jak z plewieniem ogródka, to las może zacząć marnieć. Wcześniej myślałam, że jak usunie się parę drzew z kornikiem, to Puszcza Białowieska straci tytuł przynależności do UNESCO, a jednak nie&#8230; Obalono mi ten mit. Okazało się, że usunięcie drzew zainfekowaniem kornikiem mogłoby mieć swoje pozytywne konsekwencje, a Puszcza Białowieska nie przestałaby być lasem pierwotnym.</p>
<p>Tak jak wcześniej wspominałam dużo na Podlasiu kultury prawosławnej. To Górę Grabarkę uznaje się prawosławną &#8222;Jasną Górę&#8221;. Natomiast przejeżdżając można zobaczyć budowle z niebieskimi lub złotymi dachami oraz nieprzeciętnie wzorzystym i kolorowym wnętrzem. To nic innego jak CERKIEW &#8211; miejsce kultu prawosławnych. W samym Białymstoku udało mi się na chwilkę pobyć w Cerkwi św. Mikołaja, gdzie akurat śpiewano kolędy przygotowujące do Bożego Narodzenia. My Chrześcijanie używamy innych kolendarzy: Katolicy &#8211; posługujemy się kalendarzem gregoriańśkim, a Prawosławni &#8211; używają kalendarza juliańskiego (Od gregoriańskiego &#8211; ten juliański spóźnia się 11 dni, co sprawia, że właśnie za pare dni Prawosłani będą obchodzić swoje Święta Bożego Narodzenia.</p>
<p>Kolejnym ciekawym miejcem jest MECZET w Kruszynianach. Meczet, to z kolei miejsce kultu Muzułmanów, zastałam zamknięty, poprowadził mnie dalej drogą do Cmentarza Muzułmańskiego. Drewniany meczet w tym miejscu jest pozostałością po Tatarach, którzy pojawili się tutaj za króla Jana III Sobieskiego, po tym jak wzięli udział w wojnie z Turkami stojąc po stronie Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Cmentarz natomiast &#8211; z charakterystyczną bramą, obrastają porosty i tabliczki, nieco inne niżeli te katolickie. Obrzęd pochówku również ma swoją specyfikę &#8211; podobno chowa się ludzi w pozycji siedzącej. Taka ciekawostka&#8230;</p>
<p>Kończąc już&#8230; Kościół w Sokółce &#8211; gdzie w 2008 roku miał miejsce &#8222;Cud Eucharystyczny&#8221; &#8211; gdzie zbadano czerwone krople na Eucharystii i wykryto obecność mięśnia sercowego. Pozostając w klimacie Katolicyzmuwarto wspomnieć o Jałówce. Ruinach, ale jakże pięknych, po Kościele św. Antoniego.</p>
<p>I życzę nam by&#8230; ten 2021 rok nas podlewał i żebyśmy &#8222;rośli&#8221; z siłę. Każdy na swój sposób ;-)<br />
Polska jest piękna, a jakże różnorodna &lt;3<br />
;-)</p>
<p>Z ciekawością świata,<br />
Marta</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://idzietozrobic.pl/turystyka/podlasie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Izba Pamięci Czesławy Konopkówny: Kurpie</title>
		<link>https://idzietozrobic.pl/przyjazn/izba-pamieci-czeslawy-konopkowny/</link>
					<comments>https://idzietozrobic.pl/przyjazn/izba-pamieci-czeslawy-konopkowny/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Sep 2020 21:17:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Przyjaźń]]></category>
		<category><![CDATA[Turystyka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://idzietozrobic.pl/?p=8651</guid>

					<description><![CDATA[Dziś nie umiem spać, więc napiszę zaległy tekst o Kurpiach&#8230; :-) Napiszę właściwie dlatego, że od lat fascynuje mnie sztuka ludowa Polski. Ciekawi mnie jak ludzie wytwarzali rzeczy, ich rodzime piękno. A szczególnie w grafice. Wierzę w to, że warto pielęgnować tradycje i pamiętać o...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś nie umiem spać, więc napiszę zaległy tekst o Kurpiach&#8230; :-)<br />
Napiszę właściwie dlatego, że od lat fascynuje mnie sztuka ludowa Polski.</p>
<p>Ciekawi mnie jak ludzie wytwarzali rzeczy, ich rodzime piękno. A szczególnie w grafice.<br />
Wierzę w to, że warto pielęgnować tradycje i pamiętać o swoich korzeniach.<br />
Marzę o tym, aby ludzie odróżniali wzory łowickie od wzorów krakowskich&#8230; :D<br />
Marzę jeszcze o innych błahostkach. Jednak o tym napiszę Wam innej nocy&#8230; :-)</p>
<p>Ostatnie wakacje spędziłam na Mazurach. Po drodze nie mogłam nie pojechać do Izby Pamięci Pani Czesławy Konopkówny. To niezwykłe miejsce pamięci jednej z najbardziej znanych polskich artystek ludowych.</p>
<p>Po znalezieniu adresu w internecie, znaleźliśmy dom z otwartym oknem. Zawołałam ze 3 razy &#8222;dzień dobry&#8221;, po czym poszłam zapytać sąsiadów, a była przecież 8.30 rano w niedzielę. Niestety telefonicznie nie udało nam się dodzwonić i zawiadomić domowników o naszej niespodziewanej wizycie. Jednak tak bardzo pragnęłam pojechać do tego miejsca i spotkać tych ludzi, że obeszłam dom od drugiej strony ulicy, zagadnęłam drugiego sąsiada (posyłam układny niskie do kostki) :-) Dowiedziałam się, że sąsiedzi są na miejscu, nie ma psa za płotem i mogę iść spróbować szczęścia. Czasem jednak warto być szczyptę upartym :-)<br />
Spróbowałam. Z miejsca przeprosiłam, że zjawiam się tu niespodziewanie o 8.30 rano i&#8230; spotkałam się z uśmiechem i zdaniem: &#8222;Już się zbieram&#8221;. Jakaż byłam szczęśliwa!<br />
Poszliśmy wszyscy do tej małej chatki&#8230; i tam zaczęła się historia niezwykła o Cioci, która wycinała, malowała, rysowała, szkicowała te kuguciki na druciku, okoliczne ptactwo, zdarzały się i kwiaty. Kobiety dawniej wycinały to, co było wokół nich. Zdobiły ściany, rzeczy przeróżne i ubrania dla swoich kochanych ludzi. Pani Stanisława opowiedziała o narodzinach w trudnych czasach wojennych, losach Cioci swego Męża Tadeusza. O codzienności, o przygodach, wzruszających spotkaniach. Historię o podróży do Warszawy, po której na pytanie swoich koleżanek: &#8222;Jak wygląda ten Pałac Kultury i Nauki w Warszawie?&#8221; &#8211; wycięła z kartki papieru budynek pałacu razem z ptakami kurpiowskimi. Jestem też pełna podziwu dla Pani Stanisławy i Pana Tadeusza, że mimo wielu przeciwności losu postanowili w 1993 r. rozpocząć działalność izby pamięci i trwają w tym postanowieniu po dziś dzień.<br />
I&#8230; przyjmują do siebie niespodziewanych gości&#8230; Polska jest piękna :-)</p>
<p>A więcej znajdziecie tutaj!<br />
https://www.mazowieckiszlaktradycji.com/poi-lista/izba-pamieci-czeslawy-konopkowny/?thematicPathId=1266</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://idzietozrobic.pl/przyjazn/izba-pamieci-czeslawy-konopkowny/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Moszna?! No pewnie, że można: Opolszczyzna</title>
		<link>https://idzietozrobic.pl/zdrowie/moszna-no-pewnie-ze-mozna/</link>
					<comments>https://idzietozrobic.pl/zdrowie/moszna-no-pewnie-ze-mozna/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 May 2020 16:57:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Turystyka]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://idzietozrobic.pl/?p=8559</guid>

					<description><![CDATA[Są miejsca, które ubagacają&#8230; tym, że po prostu są :-)  Do jednych z tych zakątków świata należy Zamek w Mosznej. Dla mnie to taki trochę polski Disneyland ;-) Piękny, zabytkowy kompleks składający się z części parkowej i zamku, ba &#8211; nawet zamkowej oranżerii. Można wejść...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-family: tahoma, sans-serif;">Są miejsca, które ubagacają&#8230; tym, że po prostu są :-) </span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, sans-serif;">Do jednych z tych zakątków świata należy <strong><em>Zamek w Mosznej</em></strong>. Dla mnie to taki trochę polski Disneyland ;-)<br />
Piękny, zabytkowy kompleks składający się z części parkowej i zamku, ba &#8211; nawet zamkowej oranżerii. Można wejść do środka, zerknąć na ciekawe ściany, zobaczyć jak żyło się Hrabiemu i Jego Rodzinie. A tuż obok parkingu można spotkać certyfikowanych wikliniarzy, a straganach kupić np. pierścionek dla Księżniczki &#8211; Małej i Dużej. Nieopodal usiąść na molo, wyprawić piknik i łapać garściami promienie słońca.</span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, sans-serif;">Tutaj szczypta historii:<br />
&#8222;Moszna położona jest na szlaku komunikacyjnym łączącym Prudnik z Krapkowicami. Nazwa miejscowości pochodzi prawdopodobnie od nazwiska Moschin, rodziny przybyłej do parafii Łącznik w XIV wieku. Jak głosi legenda, Moszna w średniowieczu należała do Zakonu Templariuszy. W roku 1679 właścicielami Mosznej była rodzina von Skall. W 1723 roku po śmierci właścicielki Ursuli Marii von Skall, Moszna przeszła w ręce jej kuzyna nadmarszałka dworu Fryderyka Wielkiego – Georga Wilhelma von Reisewitz.<br />
Z tego okresu pochodzi pałac – środkowa część dzisiejszego zamku. W roku 1771 rodzina von Reisewitz straciła Moszną, a majątek został zakupiony na licytacji przez Heinricha Leopolda von Seherr-Thossa, którego rodzina posiadała również na własność zamek i majątek w niedalekiej Dobrej. W 1853 roku Karl Gotthard Seherr-Thoss sprzedał Mosznę Heinrichowi von Erdmannsdorfowi, który zbył ją w 1866 roku Hubertowi von Tiele-Winckler z Miechowic.Jego syn Franz Hubert był pomysłodawcą i budowniczym zamku, wzniesionego po tym, jak w 1896 roku częściowo spłonął barokowy pałac. Dziadek Franza Huberta, Franz Winckler pracował jako górnik w kopalni w Miechowicach. Po śmierci żony i właściciela kopalni ożenił się z bogatą wdową po nim – Marią Aresin. W 1840 roku król pruski nadał mu tytuł szlachecki. Dziedziczką fortuny była jego córka Valeska, która w 1854 roku wyszła za mąż za Huberta von Tiele i to on zakupił w 1866 roku Mosznę. Po małżeństwie używają połączonego nazwiska – Tiele-Winckler. Hubert zmarł w 1893 r., a majątek po nim przypadł, zgodnie z zasadą majoratu, najstarszemu synowi – był nim wspomniany Franz-Hubert.W 1895 wszedł w szeregi arystokracji dzięki tytułowi hrabiowskiemu, nadanemu mu przez cesarza Wilhelma. W rok później, po pożarze, odbudował on i rozbudował swoją siedzibę. W 1904 a później 1911 i 1912 hrabiego odwiedził władca Niemiec, przybywając na polowanie i to dla niego wybudowano, w latach 1911 – 1913 skrzydło zachodnie. Syn Franza-Hubert, Claus-Peter w okresie międzywojennym przehulał część fortuny przodków. Umierając bezdzietny, usynowił swojego kuzyna, którego syn miał dziedziczyć majątek i tytuł hrabiowski. Jego rodzina mieszkała do końca wojny w zamku Moszna uchodząc do Niemiec przed nadchodzącą armią czerwoną. Po wojnie losy zamku układały się różnie – od 1972 roku funkcjonuje jako szpital leczenia nerwic. Moszna – Zamek, zgodnie z fantazją Franza-Huberta, ma 365 pomieszczeń i 99 wież z których słynie. Niespotykana architektura zamku przyciąga rokrocznie rzesze turystów.&#8221;<br />
</span><span style="font-family: tahoma, sans-serif;">Źródło: <a href="https://mosznazamek.pl/zwiedzanie/historia-zamku/">https://mosznazamek.pl/zwiedzanie/historia-zamku/</a></span></p>
<p><span style="font-family: tahoma, sans-serif;">Gorąco polecam!<br />
Marcia</span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://idzietozrobic.pl/zdrowie/moszna-no-pewnie-ze-mozna/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Gibraltar i innych wiosek sto: Półwysep Iberyjski</title>
		<link>https://idzietozrobic.pl/przyjazn/gibraltar-i-innych-wiosek-sto/</link>
					<comments>https://idzietozrobic.pl/przyjazn/gibraltar-i-innych-wiosek-sto/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Oct 2019 23:36:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Przyjaźń]]></category>
		<category><![CDATA[Wdzięczność]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://idzietozrobic.pl/?p=8110</guid>

					<description><![CDATA[Gibraltar, dlaczego o tym dziś… Bo czy to jest możliwe, że 3 lata temu z moją kumpelką ze studiów pojechałyśmy w podróż życia do Hiszpanii i Portugalii, pokonując wiele km i trochę siebie. Finalnie po to, żeby przejść ostatnie 115 km z Tui do Grobu...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Gibraltar, dlaczego o tym dziś… Bo czy to jest możliwe, że 3 lata temu z moją kumpelką ze studiów pojechałyśmy w podróż życia do Hiszpanii i Portugalii, pokonując wiele km i trochę siebie. Finalnie po to, żeby przejść ostatnie 115 km z Tui do Grobu Świętego Jakuba z 11 i 13 kg plecakiem? Dziś Wam piszę, że zrobiłyśmy coś nienormalnego :-)</p>



<p>Dlaczego dziś? Bo primo&#8230; Mieli rację &#8211; JEŹDZIJ PÓKIŚ MŁODA :-) Tęskno za ruchem fizycznym, za podróżą w nieznane, za dobrym czasem z fajnymi ludźmi :-) To ten czas by uwiecznić te chwile, które pragnę mieć zawsze w swojej pamięci. Co więcej, przypomniałam sobie, że przecież ja lubię pisać, nawet bardzo. Ostatnio znalazłam stos listów z dzieciństwa, przeglądałam z uśmiechem na twarzy te listy miłosne, tudzież przyjacielskie wymiany myśli i przeżyć. Hihi :-) Zrobiłam w swoim życiu parę nienormalnych rzeczy, czasem ryzykownych &#8211; niezrozumiałych i &#8222;nieopłacalnych&#8221;. Niektóre z nich trudno wytłumaczyć, jakby to powiedzieć, jakichś takich zrodzonych z potrzeby serca :-) Różnie się to dla mnie kończy, jednak dalej oddycham ;-) Jednym z tych &#8211; była wyprawa na Półwysep Iberyjski.</p>





<p>Na pierwszym roku studiów dostałam się na Erasmusa do Hiszpanii &#8211; do Granady, na którego nie pojechałam. No przeżywałam to swego czasu ogromnie &#8211; nie powiem. Podejrzewam, że dlatego w moim sercu wciąż siedziało pragnienie, żeby tam pojechać. Jako szalone studentki AWF-u w Krakowie wymyśliłyśmy z koleżankami niecny plan, żeby pojechać tam razem w 3. Jedna pojechała, druga wzięła dziekankę, no a ja zostałam w Polsce. Tak wielu ludziom wypełniałam erasmusowe papiery kwalifikacyjne po angielsku &#8211; skutecznie, bo większość wylądowało na półwyspie iberyjskim. Cieszę się, że ja też dotarłam, choć inaczej niż sobie to kiedyś uwidziałam ;-) Zresztą zauważam, że coraz częściej spełniają się te moje marzenia &#8211; natomiast nie tak jak sobie to wyobrażam. Cierpliwości wciąż uczę się &#8211; taki to chichot losu.</p>



<p>Napisałam więc plan, wymyśliłam z kim mogłabym i chciałabym go zrealizować. PS: z kim się nie pozabijamy na wyprawie miesięcznej spędzając ze sobą 24 godziny na dobę&#8230; Znalazłam tego człowieka &#8211; jest nim Pacia :-) Nasze początki znajomości były zabawne, pierwsze starcie na zajęciach z anatomii. Patrycja wyglądała jak Chinka, w powietrzu czuć było, że jest po jakiejś mocno zakrapianej imprezie. Na potwierdzenie słów, że pozory mylą, wydawało mi się, że jakoś mało rozmowna ta Pacia, więc nie wróżyłam przyszłości tej znajomości. A wiecie, Patrycja była jedną z najzdolniejszych studentek na roku! Serio, a skromna &#8211; jak mało kto! Kiedy z nieukrywanym trudem zdałam anatomię na pierwszym roku (to był wyczyn, odpadła 1/3 roku &#8211; a ja po profilu geograficzno-językowym nie bardzo ogarniałam te wszystkie kości, mięśnie, trzewia-srewia i nerwy). Pacia wręczyła mi order super studentki, który do dziś trzymam w szkatułce moich skarbów.  Potem poszłyśmy razem na Rysy od polskiej strony. Od dziecka chodziłam sporo po górach, a nasza rodowita góralka &#8211; niekoniecznie. Chyba miałam takie pragnienie, żeby Ją do tego zachęcić. A jak poszła Koza, to chodzi do dziś! Ba, Ona się wspina i jest w tym niesamowita! I teraz martwię się, żeby te góry Ją nie pochłonęły do reszty. Jest jeszcze parę wspomnień, które zachowam tylko dla siebie. Jednak fakt, że wzięła specjalnie urlop w pracy po co, żeby pojeździć ze mną po szpitalach, rezonansach i ZUS-ach, kiedy tego potrzebowałam, będę pamiętała do końca życia. Jestem szczęściarą, że Ją znam. Chociaż studiowałyśmy ze sobą tylko dwa lata, to do dziś z ogromną przyjemnością jadę do Ciebie i Twojej Rodziny w Jabłonce, po to żeby zjeść kwaśnicę w doborowym towarzystwie :-) Po tym przedstawieniu postaci&#8230; możecie sobie wyobrazić z jak fajnym człowiekiem pojechałam na miesięczną wyprawę, która zaczęła się w Maladze, a skończyła w Santiago de Compostela.</p>





<p>Przedstawiłam mojej towarzyszce plan, który został zaakceptowany i pojechałyśmy :-) Skonfrontowałyśmy swoje podróżnicze fantazje. Zaczęłyśmy w Maladze, tam zwiedziłyśmy Muzeum Picassa. Jeszcze w żadnym muzeum nie bawiłam się tak przednio, zgadując tytuły obrazów. Polecam ten sposób zwiedzania. Później Granada, do której w końcu dojechałyśmy razem po latach. Pałac w Alhambrze, to architektonicznie najładniejsza budowla, w której byłam. Cudowne ogrody, a że uwielbiam kwiatki,  to czułam się tam jak w raju. Żeby się tam dostać musiałyśmy wstać dwukrotnie po 3 nad ranem, bo taka była ogromna kolejka. A żadna z nas nie doszła do tego, że można sobie zamówić bilety w internecie (tu moment informacyjny &#8211; można). W tej długiej kolejce ja tradycyjnie gadałam z jakimś Australijczykiem i tłumaczyłam mu rozbiory w Polsce (o 4 nad ranem :O, brawo ja &#8211; to uważam za swój patriotyzm). Później Kordoba &#8211; festiwal Patio (tam były takie piękne kolczyki w perełki :-), Sewilla, Gibraltar &#8211; i to było moje wielkie marzenie od dziecka, które się urodziło tam gdzieś w gimnazjum na zajęciach z Panią Janiczek &#8211; moim skromnym zdaniem&#8230; najlepszą Panią Geografką w powiecie. Chciałam zobaczyć te małpki. Przy okazji widziałyśmy samolot, który unosi się w powietrzne tuż przed nosem, będący jednocześnie jest przejściem granicznym. A małpa prawie ukradła nam czapkę. A to małpa! Tarifa, Kadyks i znowu Sewilla &#8211; festiwal… i spanie na dworcu. Nie sądziłam wtedy, że stać mnie jeszcze na takie przygody &#8211; dyskomfort pierwsza klasa :-P Huelva, Faro, Albuferia, Lagos &#8211; szkoda, że padał deszcz, bo nie zdążyłyśmy popływać na kajakach. A ta kaweczka na tarasie, to było coś fantastycznego :-) Potem spontaniczne spanie w namiocie, gdzieś w wiosce cygańskiej i Lizbona &#8211; w której pod koniec studiów szczęśliwe, Paćka, wylądowała na Erasmusie, więc było kogo odwiedzić. No i Fatima &#8211; stulecie objawień Matki Bożej w Fatimie. Tam zostawiłyśmy wspólnie kwiatki :-) Pomachałyśmy Franciszkowi. Tu oprócz urlopu zaczynała się nasza pielgrzymka. A w Fatimie, niewyobrażalne&#8230;, dacie wiarę, że tuż za Sanktuarium znalazłyśmy dwa miejsca w domu pielgrzyma w dniu 13 maja?! No tak, takie rzeczy się nie dzieją :-) Coimbra &#8211; stara stolica Portugalii, tam po raz pierwszy pielgrzymi złapali się za głowę zerkając na nasze plecaki, kiedy powiedziałyśmy, że idziemy do Santiago de Compostela. Tui, no i zaczęło się te 115 km do Grobu Świętego Jakuba. Spotkałyśmy wielu przemiłych ludzi, niektóre osobistości zobaczycie na zdjęciach :-) Mam nadzieję, że przysporzy Wam to trochę radości i inspiracji. Każda szła tam po coś &#8211; jednak bez potrzeby wypytywania po co, bezcenne. Lubiłam te nasze poranki, kiedy ja objadałam się ciastkiem i kawą, a Ty swój dzień witałaś kawą z papieroskiem. Spałyśmy różnie &#8211; odważyłyśmy się na ten couchsurfing. Natomiast najfajniej chyba wspominam te andaluzyjskie hostele. Kolorowe, składające się z ciekawych ludzi, pięknych map i różnorodności. Samolotem, autobusami, na stopa… bez wielbłądów &#8211; a szkoda :-)</p>



<p>Jestem szczęściarą, że moja towarzyszka podróży czekała na mnie, kiedy dwie godziny szukałam kolczyków z wyprawy &#8211; to już mój rytuał. Pardon. <br />Dziękuję Ci, to były cudne wakacje, dla takich chwil warto żyć :-) Nie wiem jak to zrobiłyśmy, ale to &#8222;szło zrobić&#8221; :-) <br /><br /></p>





<p><iframe loading="lazy" title="L.U.C. - Najlepsze Przede Mną ft. Sarsa, Gutek, DJ FEEL-X" width="1100" height="619" src="https://www.youtube.com/embed/J9ll0BAxB8s?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" allowfullscreen></iframe></p>


]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://idzietozrobic.pl/przyjazn/gibraltar-i-innych-wiosek-sto/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Fundacja &#8222;Dzieło Nowego Tysiąclecia&#8221; &#8211; coś więcej</title>
		<link>https://idzietozrobic.pl/wdziecznosc/fdnt-cos-wiecej/</link>
					<comments>https://idzietozrobic.pl/wdziecznosc/fdnt-cos-wiecej/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Oct 2019 19:53:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Boże rozkminy :-)]]></category>
		<category><![CDATA[Wdzięczność]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://idzietozrobic.pl/?p=8108</guid>

					<description><![CDATA[Dziś parę słów o Fundacji &#8222;Dzieło Nowego Tysiąclecia&#8221;. FDNT, to niebanalna fundacja pomagająca zdobyć rzetelne wykształcenie Dzieciom z mniejszych miejscowości. W programie stypendialnym wspominamy i kierujemy się życiem Wielkiego Polaka &#8211; Jana Pawła II ;-) Przytrafiło mi się wielkie szczęście. Kiedy byłam w gimnazjum przyznano...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Dziś parę słów o Fundacji &#8222;Dzieło Nowego Tysiąclecia&#8221;. FDNT, to niebanalna fundacja pomagająca zdobyć rzetelne wykształcenie Dzieciom z mniejszych miejscowości. W programie stypendialnym wspominamy i kierujemy się życiem Wielkiego Polaka &#8211; Jana Pawła II ;-)</p>



<p>Przytrafiło mi się wielkie szczęście. Kiedy byłam w gimnazjum przyznano mi stypendium papieskie Fundacji &#8222;Dzieło Nowego Tysiąclecia&#8221;. Przeprowadzono konkurs w szkole &#8211; łapałam się na te wszystkie widełki i wymagania, nawet nie spodziewałam się co przede mną. Ten czas stypendialny, to dla mnie wielka duma i radość. Dostałam stypendium, dzięki któremu mogłam pójść na studia i spełnić wszystkie swoje edukacyjne marzenia. A byłam dzieckiem &#8211; z tych ciekawych świata, a niekoniecznie z zapleczem finansowym. Jednak chyba chodzi o to, że oprócz stypendium dostałam COŚ WIĘCEJ.</p>



<p>Przed pierwszym obozem stypendialnym miałam obawy, czy czasem nie jadę na zlot kujonów, a byłam wtedy dosyć buntowniczą piłkarką nożną. Szybko okazało się, że czas spędzony na obozach fundacyjnych, to wspaniałe doświadczenie, możliwość poznania dobrych ludzi, którzy we mnie wierzą i dodają mi skrzydeł. To właśnie na jednym z obozów poznałam człowieka ikonę &#8211; ks. Jana Droba i usłyszałam, że jestem ważna i kochana. To właśnie w fundacji uszyłałam, że jestem SKARBEM DLA ŚWIATA. I tego się trzymam! (-;</p>



<p>Fundacja &#8222;Dzieło Nowego Tysiąclecia&#8221;, to coś więcej…<br />Coś więcej, to WSPÓLNOTA przyjaciół, a to dar bezcenny. To dla mnie wielkie bogactwo móc do kogoś zadzwonić i odwiedzić się od tak &#8211; pobyć. Powspominać nasze wspólne szaleństwa. Pobyć z Rodzinami, z Ich dzieciaczkami w szpitalu, mimo że mieliśmy oglądać film.<br />Coś więcej, przestrzeń w której jest nadzieja na NIEBO.<br />Coś więcej, tzn. WYKSZTAŁCENIE.<br />Coś więcej, RODZINY &#8211; zgrane, zakochane w sobie. Normalne, w dobrodziejstwami i też zmagające się z trudami codzienności. Jest się od kogo uczyć &#8211; chapeau bas.<br />Coś więcej, WIARĘ, że człowiek, to coś więcej niż produkt krajowy brutto :-)</p>

















<p>Dziękuję Wam Kochani, bez Waszej hojności i pomocy, nie przeżyłabym tych 9 lat stypendialnych. Dziękuję i proszę o więcej &#8211; w polskich Kościołach w drugą niedziele października zbieramy pieniądze na stypendia papieskie.</p>



<p>Z wdzięcznością,<br />Marta</p>




]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://idzietozrobic.pl/wdziecznosc/fdnt-cos-wiecej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Historia, z tych historii niezwykłych: Izrael</title>
		<link>https://idzietozrobic.pl/zdrowie/historia-z-tych-historii-niezwyklych/</link>
					<comments>https://idzietozrobic.pl/zdrowie/historia-z-tych-historii-niezwyklych/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Sep 2019 19:32:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Przyjaźń]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://idzietozrobic.pl/?p=8051</guid>

					<description><![CDATA[Jestem Polką, a mam Rodzinę w Izraelu :-) Jak dla mnie to historia nie z tej Ziemi, więc postanowiłam się nią podzielić, ba może nawet i pochwalić :-) 5 lat temu spotkaliśmy się na Rynku Głòwnym w Krakowie, nasza spontaniczna znajomość rozpoczęła się słowami, &#8222;hello,...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Jestem Polką, a mam Rodzinę w Izraelu :-) Jak dla mnie to historia nie z tej Ziemi, więc postanowiłam się nią podzielić, ba może nawet i pochwalić :-) 5 lat temu spotkaliśmy się na Rynku Głòwnym w Krakowie, nasza spontaniczna znajomość rozpoczęła się słowami, &#8222;hello, would you like to sightseeing Cracow?&#8221;, na co po prostu usłyszałam odpowiedź &#8211; YES :-) Nie spodziewałam się, że zakochamy się w sobie od pierwszego wejrzenia &#8211; że 5 lat pòźniej nadal będziemy ze sobą blisko, choć przecież dzielą nas dziesiątki km&#8230;, odmienne kultury. A łączy &#8211; nawet i nie kolor skóry, tylko podobna wrażliwość na drugiego człowieka. Zaczęło się od wspòlnego jeżdżenia melexem, bo przecież wtedy byłam jeszcze szaloną studentką :-) Dzięki naszej wspòlnej otwartości i serdeczności, zwiedziliśmy razem Krakòw, Zakopane, Betlejem, Jerozolimę, Hajfę, Nazaret, Kanę Galilejską, Kafarnaum, Jezioro Galilejskie i parę innych miast, i miasteczek. Dzięki Wam dowiedziałam się, że można być Arabem, ktòry jest Chrześcijaninem. Że Żydzi tak naprawdę zrobili niezłą rozròbę w Izraelu. Że miłość i przyjaźń nie zna granic :-) To od Was usłyszałam, że &#8222;przyjaciele, to ludzie, ktòrzy dają nam na daną chwilę to, czego potrzebujemy&#8221;. I faktycznie to niesamowite, jednak zawsze czujecie, kiedy jestem w tarapatach. Co więcej&#8230; Wzięliście mnie do Betlejem w Święta Bożego Narodzenia. Wpuściliście mnie do swojego domu, nawet ostatnią noc przedślubną spędziłam na rozmowach z Waszą ukochaną còrką. Przy Waszych dzieciach poczułam po raz pierwszy, że chciałabym być kiedyś Mamą. Wspòlnie z trzema pokoleniami Waszych kobiet przygotowywałam &#8222;gołąbki &#8211; po izraelsku&#8221;, aby dowiedzieć się, że na migi można dogadać się nawet z 80-letnią Arabką :-) Jestem wdzięczna za Was i ciekawa jak potoczą się nasze losy. Walalenkajiv, Habibi! <br /><br />Z miłością, <br />Marta</p>



<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://idzietozrobic.pl/zdrowie/historia-z-tych-historii-niezwyklych/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Odpoczynek: Bułgaria i Rumunia</title>
		<link>https://idzietozrobic.pl/zdrowie/odpoczynek/</link>
					<comments>https://idzietozrobic.pl/zdrowie/odpoczynek/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Aug 2019 21:53:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[Ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[Odpoczynek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://idzietozrobic.pl/?p=7969</guid>

					<description><![CDATA[Odpoczynek. Dziś ostatni dzień wakacji i chyba nie będzie lepszego momentu by zacząć ;-) Słòw kilka o zdrowiu. Już prawie dwa lata nie byłam na wakacjach, dla jednych niedługo, bo czasem słyszę, że ktoś jeszcze nigdy na nich nie był i wtedy szczerze mi przykro....]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Odpoczynek.<br />
Dziś ostatni dzień wakacji i chyba nie będzie lepszego momentu by zacząć ;-) Słòw kilka o zdrowiu.<br />
Już prawie dwa lata nie byłam na wakacjach, dla jednych niedługo, bo czasem słyszę, że ktoś jeszcze nigdy na nich nie był i wtedy szczerze mi przykro. A ja jednak przyzwyczajona jestem do tego by gdzieś pojechać, podbijać świat, oglądać te nieznane lądy. Tym razem pojechałam by po prostu odpocząć.<br />
Zazwyczaj penetrowałam przewodnik wzdłuż i wszerz szukając ciekawostek ze świata kultury i przyrody. Tym razem leżę na plaży jak ta żaba nad jeziorem :-), wdycham głęboko powietrze, wymachuję rękoma, jak za starych dobrych lat :-) No i przekonuję się, że odpoczynek jest bardzo ważny dla mnie, dla nas kochani. I że odpoczywać można ròżnie: aktywnie i biernie, że z kimś cudnie, że samemu (niektòrzy lubią). Ostatnio usłyszałam coś pięknego i odkrywczego, że odpocząć można też w kimś i nie chodzi tu o dosłowność ;-) I to uważam za wielki luksus, żeby w towarzystwie drugiego mòc robić wielkie nic. Dobrze mi spotykać takich ludzi. Tym razem nie będę rozpisywać się nad ciekawostkami tego świata&#8230;, ale podzielę się z Wami kilkoma widokami natury, ktòra na mnie działaja kojąco &#8211; może na Was ròwnież. Zdjęcia pochodzą z przepięknej Rumunii i Bułgarii.<br />
Ps: na studiach miałam zajęcia z p. Szalewskim, ktòry nakazał nam napisać referat o jonizującym wpływie zieleni na organizm. Coś w tej zieleni jest. Jakaś niesforna błogość. Mogłabym patrzeć na te drzewa co tydzień i jeszcze dzień dłużej. Ładujemy baterie. Miejcie się dobrze i&#8230; wypoczywajcie czasem.</p>
<p>Ściskam, tulę i tarmoszę,<br />
Marta</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://idzietozrobic.pl/zdrowie/odpoczynek/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
